Dzień 5 - powrót do treningów

Mimo, że mój żołądek dzisiaj trochę jeszcze niedomagał, wstałem o 5.40 i ruszyłem na trasę biegową o 6.20 nadrabiać zaległy trening. Trening tak wczesny, ponieważ później na 8.00 musiałem jeszcze dotrzeć do pracy.

Na dzisiaj zaplanowałem to co miałem zaległe z dnia 3, czyli

50 minut tempem biegu długiego czyli po ludzku trochę szybciej niż trucht :)

Jak na samopoczucie nie w pełni dobre udało mi się przebiec cały dystans z jedynie 46 sekundowym postojem po 2/3 planu. A reszta to już chyba same plusy.

Co prawda SportTracks wyliczył mi na podstawie obecnych wyników czas maratonu na poziomie 5h 59m - 6h 06m ale jestem dobrej myśli, że jest to do nadrobienia w miarę treningu.

Myślę, że już tradycyjnie trochę statystyki po treningu:

  • Czas: 50 min
  • Średnie tempo: 7:36 min/km
  • Dystans: 6,59 km
  • Średni puls: 81% HRmax - tym razem trochę niżej niż ostatnio ale i tempo wolniejsze
  • Kalorie: 528 kcal