Dzień 7 - podbiegi ...

Dzisiaj wybrałem się na trening późnym popołudniem. W sumie to prawie pod wieczór bo jak skończyłem biegać robiło się już powoli ciemno. I choć dzisiaj było niezbyt ciepło na Stadionie Leśnym spotkałem dzisiaj wielu biegaczy i amatorów Nord Walkingu i poprostu spacerowiczów. Społeczeństwo powoli budzi się z zimowego letargu :)

Dzisiaj kolejny dzień odrabiania zaległości ... tym razem wczorajszy trening czyli:
20 min wolnego biegu + 3 x 3 podbiegi po 35 sek na 4 min przerwie pomiędzy seriami + 15 min wolnego biegu.

Tempo biegu zarówno przed jak i po podbiegach było powiedziałbym jak na mnie bardzo dobre (poniżej 7 min/km), natomiast założenia treningowe podbiegów raczej wykonałem. Wszystkie próby kończyły się mniej więcej w tym samym miejscu (+- 3m). Wydawało mi się, że 4 min odpoczynku po każdej serii to dużo, bo czas się dłużył w oczekiwaniu na kolejną serię. Jednak każda kolejna była cięższa, a najbardziej tak jak powinno ostatnia, gdzie czułem już mocno w nogach bieganie pod górkę. Ostatnie 15 minut w miarę spokojnie.

I jak zawsze statystyka:

  • Czas: 1 g 05 min 39 sek
  • Średnie tempo: 8:09 min/km - słabe bo wliczone w czas treningu przerwy na odpoczynek pomiędzy podbiegami
  • Dystans: 8,06 km
  • Średni puls: 80% HRmax
  • Kalorie: 631 kcal