Kolejny trening rankiem świtkiem :) Kolejny gdzie nie widać żywego ducha, aż do godziny 7. Za to słychać ptaki i można zobaczyć sarenkę. A tak na poważniej to dzisiaj plan zakładał 60 minut biegu.
Dzisiaj wybrałem się na trening późnym popołudniem. W sumie to prawie pod wieczór bo jak skończyłem biegać robiło się już powoli ciemno. I choć dzisiaj było niezbyt ciepło na Stadionie Leśnym spotkałem dzisiaj wielu biegaczy i amatorów Nord Walkingu i poprostu spacerowiczów. Społeczeństwo powoli budzi się z zimowego letargu :)
Dzisiaj kolejny dzień odrabiania zaległości ... tym razem wczorajszy trening czyli:
20 min wolnego biegu + 3 x 3 podbiegi po 35 sek na 4 min przerwie pomiędzy seriami + 15 min wolnego biegu.
Jupiiiiii ... jaki fajny numerek :)
Dziękujemy za wniesienie opłaty startowej.
Przyznano Tobie numer startowy: 171
Możesz sprawdzić swoją obecność na liście startowej 10 Poznań Maraton: Lista startowa
Do zobaczenia na maratonie!
teraz nie ma już odwrotu ...
Dziś z okazji Wielkiej Niedzieli trzeba było się podnieść z samego rana (6.00) i ruszyć na trening. Było ciężko pokonać lenia, ale się udało i efekty są. Dzisiaj zaległy trening piątkowy czyli:
30 min bieg + 3x45 sek przyspieszeń na minutowej przerwie + 15 minut bieg
Mimo, że mój żołądek dzisiaj trochę jeszcze niedomagał, wstałem o 5.40 i ruszyłem na trasę biegową o 6.20 nadrabiać zaległy trening. Trening tak wczesny, ponieważ później na 8.00 musiałem jeszcze dotrzeć do pracy.
Na dzisiaj zaplanowałem to co miałem zaległe z dnia 3, czyli
50 minut tempem biegu długiego czyli po ludzku trochę szybciej niż trucht :)
Jak na samopoczucie nie w pełni dobre udało mi się przebiec cały dystans z jedynie 46 sekundowym postojem po 2/3 planu. A reszta to już chyba same plusy.
Niestety 2 dni wypadły z planu treningowego z tak błachej sprawy jak poprostu niedyspozycja układu pokarmowego. Tzw. siła wyższa zmusiła mnie do przełożenia tych dwóch treningów do czasu, aż dojdę do siebie. Mam nadzieję, że dzień 5 okaże się już tym z treningiem.
Czas płynie, a kilometrów jeszcze wiele przede mna.
No i mam za sobą drugi dzień planu treningowego, a pierwszy z aktywnością fizyczną. Założenia treningowe na dzisiaj:
40 minut biegu wolnego z 30 sekundowymi przyspieszeniami co 15 minut.
Tak więc zaczęło się ... nie ma już odwrotu i trzeba się trzymać planu. A dzisiejszy plan mówi "dzień wolny". Co prawda jest to tylko dzień wolny od treningów, bo po za nimi jeszcze wiele innych zajęć mam, ale jednak.
Dziś odkopałem archiwalne numery Biegania z ubiegłego roku. Jak się okazało wydali w nich 6 miesięczny plan treningowy pod ubiegłoroczny Maraton Warszawski. Według kalendarza to dokładnie 2 tygodnie wcześniej od daty mojego Maratonu.
Wynika z tego, że od jutra zaczyna się mój plan treningowy. Troszkę byłem zaskoczony tym odkryciem, ale jednocześnie zadowolony, bo reżim treningowy zostanie narzucony od samego początku.
Czytając magazyn Bieganie uświadomiłem sobie, że to już mój 3 sezon biegowy. Od samego początku mojej przygody z bieganiem obiecywałem sobie, że przebiegnę maraton. Po 3 latach podjąłem w końcu decyzję, że będzie to ten rok - 2009.